czwartek, 8 stycznia 2015

Vegan Travel: A Simple Trick to Amazing Meals on the Road

Vegan Travel: A Simple Trick to Amazing Meals on the Road

Vegan Travel: A Simple Trick to Amazing Meals on the Road
By Lisa DiAngelis

As a vegan, you may have experienced some challenges when you're dining out in your hometown. This can become more pronounced when you're traveling away from your home base, with strange new foods and restaurants.

Not to worry.

We have a technique that has proven time and again to really knock our socks off, although it does involve you being willing to take a risk and go on a little culinary adventure.

If you're open doing things a little differently, here is the three-step method that could result in a very memorable meal:

  1. Review the menu. Find some side dishes that are either vegan or easily vegan-ized. For example, a side dish of vegetables saut�ed in butter could easily be saut�ed in olive oil.

  2. Talk honestly with the waitstaff... tell them you'd like a vegan plate, and point out the 2 or 3 items you've identified as possible candidates that look good to you. At this point you've introduced what your dining goal is, and have proactively offered some options that look suitable. Make sure you have the translation for "vegan" in the native language if you're visiting a foreign country.

  3. Now you're ready to make the request. This is a good way to phrase it: "I'm happy to pay the full dinner (or lunch) price for any plate the chef would like to assemble for me that is vegan. Tell the chef I trust their judgment and look forward to what they create."

Now take a deep breath. You have relinquished control. The odds are in your favor, and the result is usually one of three options:

  1. Option One: Sorry, nice try. The chef may be too busy for special requests or limited by pre-made dishes or ingredients. This is unlikely as they will usually try to accommodate all patrons, but in this case what will probably happen is you will be notified that they are either unable or unwilling to make substitutions to veganize your meal.

  2. Option Two: About what you'd expect. They will make the substitutions you suggested to your waitstaff and you will get a combination of veganized side dishes that make a totally passable and often really delicious meal.

  3. Option Three: This last option is the one you're hoping for: an off-menu meal that completely knocks your socks off. This is what we have consistently discovered: at any decent restaurant - and most especially at nicer restaurants - chefs really do take pride in their work. Cooking is a creative act, and putting something together that is outside their usual selection of dishes could both brighten their workday and delight your senses.

What do you think? While you will have to roll the dice, chances are that the chef will do everything they can to accommodate you and -- if you're lucky -- relish the chance to create an inspiring and delicious meal just for you!

Written by Lisa at Happy Holidays Guides.

You can find money-saving travel tips, battle-tested travel accessories, rich photo essays and provocative travel perspectives at our website: http://www.happyholidaysguides.com

Article Source: http://EzineArticles.com/?expert=Lisa_DiAngelis
http://EzineArticles.com/?Vegan-Travel:-A-Simple-Trick-to-Amazing-Meals-on-the-Road&id=8870438

środa, 7 stycznia 2015


Z czym kojarzy się Kuba?


Z czym kojarzy się Kuba?


Autor: Piotr

„Kuba, wyspa jak wulkan gorąca” – piosenka Janusza Gniatkowskiego, bratnia gospodarka i przedświąteczne transporty cytrusów od dawna nie stanowią już podstaw naszej wiedzy o Kubie. Z czym dzisiaj kojarzy się nam największa spośród karaibskich wysp?

Na pierwszym miejscu (z zastrzeżeniem, że nie jest to ułożenie hierarchiczne) pozostaje słońce. Klimat i położenie Kuby sprawiają, że stała się jedną z ciekawszych propozycji na egzotyczną podróż – a przepiękne plaże i urozmaicona, obfitująca w interesujące dla nurków miejsca linia brzegowa zachęcają do wyboru Kuby jako miejsca wakacyjnych podróży.
Tym bardziej, że wciąż aktualne pozostają skojarzenia z cytrusami – a także z nieco bardziej „dorosłymi” roślinami. Z liści rosnącego na Kubie tytoniu zwijane są najsłynniejsze na świecie cygara (m.in. Cohiba, Partagas, Montecristo czy Romeo y Julietta), a powszechnie uprawiana trzcina cukrowa dostarcza surowca do produkcji doskonałego, kubańskiego rumu (między innymi Havana Club, Elixid De Cuba i inne).
Obok rumu i cygar powszechnie znana jest muzyka i tańce kubańskie – łączące w sobie tradycje europejskie (zwłaszcza inspiracje hiszpańskie), afrykańskie rytmy oraz latynoską żywiołowość. Rumba, conga, mambo – kubańska muzyka i tańce są energiczne, radosne i pełne spontaniczności. Światową sławę przyniósł Kubie styl son – najlepiej znany z filmu Buena Vista Social Club.
Nie sposób rozmawiać o Kubie nie wspominając o sytuacji politycznej – Rewolucja Kubańska do dzisiaj wpływa na codzienne życie mieszkańców wyspy, a postać Fidela Castro – legendarnego El Comandante – nieustannie rozpala emocje. O ile Kryzys Kubański powoli odchodzi w zapomnienie – o tyle już baza USA w Guantanamo wciąż pojawia się na czołówkach gazet, zazwyczaj w niechlubnym dla Stanów kontekście.
Pewne zdziwienie – zwłaszcza w kontekście wciąż obowiązującego embarga, jakim obłożona jest wyspa – budzi uznawana za najlepszą (lub jedną z najlepszych) na świecie służba zdrowia. Powszechny dostęp do lekarzy, doskonale wyposażone placówki i szereg nowoczesnych programów medycznych – a także „eksport” służby zdrowia (Kuba wysyła do państw trzeciego świata więcej lekarzy, niż wszystkie państwa ONZ łącznie!) to jej cechy charakterystyczne.
Kuba powoli, ale nieustannie otwiera się na świat - a dzięki coraz bardziej dostępnym dla Polaków cenom wyjazdów coraz częściej nasze skojarzenia możemy bezpośrednio skonfrontować z rzeczywistością.

Warto też dodać, że embargo nie dotyczy m.in. Polski - dzięki czemu w pełni legalnie możemy cieszyć się produktami takimi jak Havana Club czy Cohiba.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 6 stycznia 2015


Symbole Irlandii


Symbole Irlandii


Autor: Piotr

Zielona – bądź Szmaragdowa Wyspa powoli przestaje stanowić wyłącznie cel wypraw zarobkowych naszych rodaków – dzięki opowieściom licznej emigracji coraz częściej staje się celem wypraw ściśle turystycznych.

A nie ma chyba turysty, który nie doceniałby roli, jaką w poznawaniu danego kraju czy miejsca pełnią symbole – zarówno te wywodzące się z historii, jak i powiązane z mitologią bądź zwyczajami, a coraz częściej – z ikonicznymi produktami. Irlandia jest w takie symbole szczególnie bogata – a duża część z nich jest rozpoznawana na całym świecie.
Na początek – kolor zielony, a w zasadzie cała gama odcieni zielonego. Każdy, kto choć raz będzie miał okazję zobaczyć irlandzki krajobraz, pozbędzie się wszystkich wątpliwości co do źródeł tego symbolu.
Kolejny – to harfa, stanowiąca herb dzisiejszej Irlandii. Wiązana zarówno z zamiłowaniem ludów gaelickich do muzyki, jak i z symbolem króla Briana Śmiałego (znanego jako Brian Boru), zaś w chwili obecnej – głównie z piwem Guiness.
Skoro już jesteśmy przy alkoholu – Irlandia jest powszechnie uznawana za ojczyznę whiskey. To tutaj, już od VII wieku, w klasztorach praktykowano destylację leczniczego alkoholu, nazywanego początkowo „Wodą życia” – uisge beatha. Delikatny, lekko dymny smak i wyjątkowy aromat irlandzkiej whiskey zyskały dla niej uznanie na całym świecie. Szczególne uznanie wśród koneserów budzi proces potrójnej destylacji, jakiej zgodnie z tradycją poddawana jest whiskey - zapewnia to nie tylko wyjątkową klarowność trunku, ale i pozytywnie wpływa na jego smak i wrażenia płynące z jego spożywania.
Ciężko jest mówić o Irlandii bez wspominania o słynnej, trójlistnej koniczynie – która stanowi zarówno element tradycyjnych ornamentów ludowych, jak i część legendy o kolejnym symbolu – świętym Patryku.
Religijność irlandzka wiązana jest zarówno z długą i bogatą historią opartego na klasztorach chrześcijaństwa na wyspie – jak i z wielowiekowym konfliktem z protestanckim sąsiadem. Mimo serii skandali i szybkiej ateizacji społeczeństwa katolicyzm wciąż ma na Zielonej Wyspie mocne oparcie – i nieoficjalny status symbolu.
Mimo wielu wieków panowania chrześcijaństwa ślady pogańskiej przeszłości wciąż są bardzo mocne – znajdziemy je zarówno w obyczajach (taniec irlandzki) jak i symbolice związanej z magicznymi ludami. Zarówno powszechnie znane Leprekauny (z nieodłącznym garncem złota), jak i mniej znane ludy (jak Tuatha de Danaan) na dobre zrosły się z legendami i opowieściami.
Nieco młodszym, ale wciąż znaczącym – i momentami bolesnym – symbolem jest ziemniak, przez długi czas podstawa wyżywienia ubogiej ludności. Zaraza ziemniaczana i spowodowany nią głód doprowadziły do śmierci niemal czwartej części populacji wyspy oraz masową emigrację.
Nieco lepiej kojarzącym się produktem spożywczym jest masło irlandzkie – często solone, nieodmiennie wykorzystujące symbolikę koniczyny. Dzięki bogatym pastwiskom i łagodnemu klimatowi charakteryzuje się wyjątkową delikatnością i cieszy się uznaniem koneserów na całym świecie.
Ciężko jest wymienić wszystkie symbole Irlandii – zabrakło miejsca choćby na słynne klify, tajemnicze grobowce i prehistoryczne forty czy magiczne drzewa – warto jednak wybrać się w podróż i już na miejscu skonfrontować wywołanie przez nie skojarzenia z rzeczywistością.

Wiele z symboli Irlandii stało się hitami eksportowymi – takie marki jak Guiness, Jameson czy Tullamore możemy odnaleźć w sklepach na całym świecie.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Świeradów Zdrój - uzdrowisko, rowery i narty


Świeradów Zdrój - uzdrowisko, rowery i narty


Autor: Artelis

Świeradów Zdrój to niewielka, lecz przepiękna miejscowość uzdrowiskowa położona na wysokości 450-710 m n.p.m. w Górach Izerskich (południowo-zachodnia część województwa dolnośląskiego).

Perła dolnośląskich uzdrowisk
Miasteczko jest znane przede wszystkim ze specyficznego leśno-górskiego mikroklimatu oraz naturalnych surowców leczniczych, które od lat przyciągają tam wielu turystów. Uzdrowisko posiada bogate zasoby wód mineralnych i radonowych oraz złoża borowiny. Picie wody oraz kąpiele w niej, a także okłady borowinowe wspomagają leczenie m.in. chorób reumatycznych i układu krążenia. Do dyspozycji kuracjuszy jest Dom Zdrojowy, w którym poza pijalnią wód, sztuczną grotą, galerią widokową i egzotyczną roślinnością, znajduje także niepowtarzalna 80-metrowa modrzewiowa Hala Spacerowa. Sezon kuracyjny w Świeradowie Zdroju trwa przez cały rok.
Nie tylko wczasy lecznicze
Z uroków tej uzdrowiskowej miejscowości bardzo chętnie korzystają nie tylko osoby z problemami zdrowotnymi, ale także turyści, którzy cenią sobie aktywny wypoczynek. Do ich dyspozycji jest sieć szlaków turystycznych, z których roztaczają się piękne widoki.
Świeradów Zdrój jest również doskonałym miejscem na wycieczki rowerowe – znajduje się tam kilka tras przeznaczonych dla rowerzystów. Mają one różną długość (od kilku do kilkudziesięciu kilometrów) i kilka stopni trudności.
W sezonie zimowym do Świeradowa Zdroju chętnie przyjeżdżają miłośnicy jazdy na nartach. Miasto oferuje sześć wyciągów narciarskich, a także czynną przez cały rok nowoczesną kolej gondolową na Stóg Izerski. Osoby, które wolą jednak narciarstwo biegowe, również nie będą zawiedzione, ponieważ i dla nich zostały przygotowane specjalne trasy.
Sposób na udany urlop
Położenie miasteczka w spokojnej, uroczej kotlinie oraz mnóstwo atrakcji, które ma do zaoferowania, gwarantują naprawdę relaksujący wypoczynek. Dodatkowo w niewielkiej odległości od Świeradowa Zdroju znajduje się sporo innych miejsc wartych odwiedzenia (np. Szklarska Poręba, Karpacz czy Zamek Czocha), co czyni pobyt w tym uzdrowisku jeszcze bardziej interesującym.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zdrowe wakacje!


Zdrowe wakacje!


Autor: Artelis

Problemy zdrowotne dotyczą coraz to szerszego kręgu ludzi, a nierzadko niestety dotykają również osoby młode. Zważywszy na stres w pracy, ciężki warunki przy pracach fizycznych oraz pracę przy komputerze na problemy ze zdrowiem narzekają nawet 30-latkowie!

Specjaliści biją na alarm i awizują, że jeżeli taka tendencja utrzyma się przez najbliższy czas, za dwie lub trzy dekady nasze pokolenie będzie bardzo schorowane co negatywnie odbije się na każdym z nas.
Odwiedzanie kolejnych lekarzy nie należy do najprzyjemniejszych, a aby zwalczyć problemy na przykład z krzywym kręgosłupem lub złą postawą musimy udawać się regularnie na masaże lecznicze czy rehabilitację. Niektórym z nas po prostu brakuje systematyczności, a warto jednak zadbać o swoje zdrowie, które ma nam służyć przez resztę życia.
Wielu z nas decyduje się udać na turnusy rehabilitacyjne, które organizowane są zarówno prywatnie jak i przy wsparciu Narodowego Funduszu Zdrowia. Taki turnus oznacza dla nas całkowicie zdrową wycieczkę - możemy udać się czy to w góry czy nad morzem, gdzie prócz "wakacji" będziemy mogli poddać się wielu zabiegom mającym na celu polepszenie naszego stanu zdrowia.
Wyjazd na turnus rehabilitacyjny może pozwolić nam nie tylko na to by nieco się odprężyć, ale przede wszystkim polepszyć swój stan zdrowia. Po zbadaniu przez lekarza zostaną nam przypisane odpowiednie zabiegi lecznicze, które zapewnią nam poprawę kondycji zdrowotnej. Dzięki temu, że zajmą się nami przeszkoleni specjaliści możemy być pewni, że wszystkie działania podejmowane na nas przyniosą pozytywny skutek, a co więcej być może uczestnictwo w tego rodzaju zabiegach pozwoli nam przywyknąć do zdrowego trybu życia i nawet po powrocie z turnusu rehabilitacyjnego będziemy chętniej uczęszczali na zabiegi prozdrowotne.
Warto dbać o swoje zdrowie nawet gdy jesteśmy młodzi, bo choć dzisiaj może wydawać się nam, że choroby nam nie straszne, a problemy zdrowotne nas nie dotyczą, to za kilakanście lat sytuacja może ulec zmianie, szczególnie gdy o siebie nie zadbamy.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kraje, które należy odwiedzić w roku 2015


Kraje, które należy odwiedzić w roku 2015


Autor: Michał Peltner

Postanowienia noworoczne mogą być bardzo różne. Dlaczego nie postawić jakie kraje odwiedzić w 2015 roku? Oto lista najciekawszych destynacji.

Są kraje, których dostępność rośnie z czasem – ze względów politycznych i ekonomicznych. Coraz stabilniejsza sytuacja polityczna pozwala na otwieranie nowych połączeń lotniczych. Coraz więcej połączeń lotniczych powoduje, że wyprawa nawet w daleką podróż nie musi pochłonąć wszystkich oszczędności. Są też kierunki, które choć od zawsze były stabilne to dopiero teraz są bardziej dostępne cenowo. Dokąd wybrać się w 2015 roku? Oto gdzie ja wybiorę się w tym roku.
Oman
Ten kraj jest znany niemal każdemu za sprawą kultowej gry państwa miasta. Jedyny kraj na o, kraj arabski może budzić pewien niepokój, ale jest to jeden z najspokojniejszych krajów regionu. Można do niego dostać się lotem łączonym albo przez Dubaj. Minimalny koszt bezpośredniego lotu do Omanu to 1800-2000 zł i więcej. Lot przez Dubaj może być nawet o połowę tańszy.
Islandia
Ta niemal magiczna wyspa jest coraz popularniejszą destynacją turystyczną. Oczywiście zachwyca on niezmiennym pięknem i magią, którą oddają artyści – muzycy i filmowcy – z wyspy. Lot na Islandię to koszt rozpoczynający się od ok. 400-500 zł. Ciepłolubni powinni swój urlop planować latem, kiedy temperatury i warunki pogodowe są dużo łagodniejsze.
Gruzja
Do tego kaukaskiego kraju już od jakiegoś czasu możemy latać bardzo tanio tanimi liniami lotniczymi. Loty w WizzAir z Warszawy lub Katowic do Kutaisi to koszt rozpoczynający się już od 200 zł. Gruzja zachwyca niesamowitymi krajobrazami i ogromną różnorodnością. Zimą można tutaj wybrać się na narty latem nad ciepłe morze. W kraju są wysokie góry, pustynie, lasy subtropikalne, na zboczach winnice, w dolinach starożytne świątynie.
Birma
Birma lub Myanmar niedawno otworzyła się na świat. Kraj przechodzi transformację i jest już otwarty na świat. Birma za sprawą swojego politycznego odcięcia od reszty świata jest krajem o dziewiczej przyrodzie i bez tłumów, a jest tutaj wiele do zobaczenia – dżungla, świątynie, przepiękne wybrzeże.
Nowa Zelandia
To jeden z najodleglejszych dla nas krajów. Wyspy Nowej Zelandii są tak piękne, że to one stały się tolkienowskim śródziemiem. Fiordland gdzie kręcono wiele scen filmu położony jest na południu kraju. Warto rezerwować noclegi i bilety wcześniej, aby dostać się do parku narodowego. Nowa Zelandia to również kultura Maorysów i gatunki endemiczne.

Bilety lotnicze do wszystkich wymienionych destynacji znaleźć można na stronach SkyFly.pl.
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.