poniedziałek, 11 marca 2013

Gdzie i jak kupować bilety lotnicze?

Gdzie i jak kupować bilety lotnicze?

Autorem artykułu jest Marcin Górski


Zanim zdecydujemy się wybrać i kupić bilet lotniczy w atrakcyjnej cenie, powinniśmy poznać kilka podstawowych reguł, które ułatwiają wybrać najbardziej atrakcyjną ofertę. Więc pytanie, kiedy i jak kupić bilet lotniczy w niskiej cenie?

Najlepiej zarezerwować i kupić bilet lotniczy z wyprzedzeniem, co najmniej miesięcznym. Zarówno zakup wcześniejszy (First minute), jak i późniejszy może okazać się niekorzystny i zapłacimy więcej niż w za bilet oferowany w cenie regularnej. W kupionym znacznie wcześniej bilecie istnieje ryzyko, że będziemy z różnych przyczyn prywatnych musieli odwołać lot, a w drugim, ceny biletów lotniczych po prostu rosną z dnia na dzień przed zaplanowanym odlotem.

Bilety

Cena uzależniona od dnia tygodnia

Teoretycznie bilety lotnicze powinny być najtańsze w dni robocze, a najdroższe w weekendy. Nie jest to jednak powtarzająca się często regułą, ponieważ niektóre loty są dopasowane do osób podróżujących wyłącznie w celach biznesowych, wówczas bilety są droższe od poniedziałku do piątku. Na trasach do popularnych miejscowości wypoczynkowych powinno być odwrotnie, bilety są droższe w weekendy. Warto pamiętać o tym, że bilety na poranne godziny zazwyczaj są dużo droższe niż na wieczorne rejsy.

Ukryte opłaty doliczane do ceny biletu

Trzeba koniecznie wiedzieć, że nie zawsze bilet promowany jako tani jest faktycznie tańszy. Po wybraniu biletów może się okazać, że ten, który był tańszy, staje się droższy poprzez doliczane dodatkowe opłaty lotniskowe. Az kolei ten droższy może okazać się biletem zwolnionym z opłat lotniskowych, czy objętym dodatkową promocją. Dlatego przed podjęciem decyzji, warto sprawdzić i dokładnie zapoznać się z ofertami biletów lotniczych, zastanowić się, która oferowana konfiguracja będzie dla nas najkorzystniejsza.

Kup tańszy bilet u naszego sąsiada

Co ciekawe warto kupować bilety za granicą. Zdarza się, że korzystając z zagranicznego komputera, wyświetla się inna oferta i cena niż dla osoby znajdującej się na terenie Polski. Najczęściej bilety lotnicze są tańsze. Nowym trendem w Polsce staje się nawet korzystanie z niemieckich biur podróży, które posiadają bardziej atrakcyjną ofertę i niższych cenach.

Najtańsze bilety można zakupić w biurach podróży i dzięki pośrednikom, lub na specjalnych portalach internetowych.

---

Bilety-Lotnicze.org

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zarezerwować hotel w Internecie

Jak zarezerwować hotel w Internecie

Autorem artykułu jest Przemek Markowski


Gdy wpiszemy w wyszukiwarkę słowo "hotel", oczom naszym ukażą się dziesiątki, jeśli nie setki wyników. I myliłby się ktoś, kto by myślał, że większość z tych wyników stanowią hotele. Otóż nie. Większość z tych wyników stanowią portale rezerwacyjne.

Wśród wiodących portali rezerwacyjnych prym wiodą te zagraniczne, chociaż można też zauważyć wiele rodzimych. 

Na pierwszy rzut oka, nie różni się on niczym od pozostałych stron z rezerwacjami hoteli online. Jednak gdy przyjrzymy się mu bliżej, zauważymy bardzo istotną różnicę.

Serwis oferuje sekcje tematyczne, poświęcone hotelom nad morzem, w górach, nad jeziorami czy też z przeznaczeniem na konferencje. Wiodącą sekcją jest strona poświęcona hotelom spa, co jest logiczne, biorąc pod uwagę nazwę serwisu.

Skupmy się właśnie na przykładzie tej własnie podstrony. Hotele Spa powstają w Polsce jak grzyby po deszczu. Wynika to nie tylko z ogólnie panującej mody, ale przede wszystkim z pogarszającego się stylu życia nas wszystkich. 

Coraz więcej i dłużej pracujemy, mamy mniej czasu dla siebie i naszych bliskich. Nic więc dziwnego że przynajmniej w weekendy, czy podczas urlopów, staramy się odnowić nie tylko nasze ciała ale także i dusze. 

Ktoś kiedyś powiedział, że woda jest tym dla ciała czym sny dla duszy. A ponieważ filozofia Spa opiera się właśnie na wodzie (Sanqtus Per Aquam), to własnie dbanie o naszą dusze jest podstawą doświadczeń które oferują nam ośrodki i hotele SPA. 

Bez względu na lokalizację, upodobania, czy zasobność portfela, dzięki portalom rezerwacyjnym z łatwością znajdziemy coś dla siebie. Tylko pamiętajmy żeby koniecznie zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Utrwalmy te nasze wspomnienia na czas słoty, pluchy i długich jesiennych i zimowych wieczorów. 

---

Rezerwacja hoteli w Polsce

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Biwakowanie – wygoda przede wszystkim!

Biwakowanie – wygoda przede wszystkim!

Autorem artykułu jest kurtz


Po długiej zimie w końcu nadeszła ciepła wiosna, czas, który miło spędza się z bliskimi na łonie natury. Jedną z najbardziej rozwijających się aktywności jest biwakowanie na polach namiotowych, jak i „na dziko”.

Planując rodzinne biwakowanie, nie można zapomnieć o paru istotnych elementach naszego ekwipunku. Oprócz oczywistych rzeczy, jakie powinniśmy zabrać, czyli namiot, ciepły śpiwór oraz maty – elementy zapewniające nam komfort snu i bezpieczeństwo przed zalaniem – powinniśmy wyposażyć się w sprawdzony sprzęt, poprawiając nasz odpoczynek  i wspólny czas.

Mowa tu przede wszystkim o meblach turystycznych (krzesła, leżaki, stoły, lampy, szafki) oraz wszelkiego rodzaju sprzętach, dzięki którym wygodnie i sprawnie przyrządzimy posiłek dla wielu osób (naczynia turystyczne, planiki i kuchenki oraz gotowe dania tzw. liofilizatory). W następnej części postaram się scharakteryzować  poszczególne elementy ekwipunku.

Ktoś zapyta – meble na biwak, jak to? Właśnie tak. Meble turystyczne stały się nieodzownym atrybutem każdego biwakowicza. Dzięki nim wygodnie i sprawnie przyrządzisz i skonsumujesz posiłek na wolnym powietrzu. Stoły, jak i krzesła oferowane przez wielu producentów sprzętu turystycznego są lekkie i składane, dzięki czemu nie utrudniają transportu oraz nie zajmują dużo miejsca w samochodzie. Dobrym rozwiązaniem są tzw. kompaktowe stoły posiadające cztery siedziska. Takie rozwiązanie jest szczególnie praktyczne przy częstych wyjazdach weekendowych. Innym elementem naszego ekwipunku mogą być szafki, które pozwolą na utrzymanie porządku w namiocie podczas dłuższego urlopu. Tutaj należy pamiętać, iż rozłożone już szafki zajmują sporo miejsca i przystosowane są do dużych rodzinnych namiotów.

Ważnym i przyjemnym aspektem biwakowania jest wspólne przygotowywanie posiłków. W tym celu należy wyposażyć się w palniki lub kuchenki turystyczne oraz naczynia, w których przyrządzimy posiłek. Dzisiejsze kuchenki turystyczne są proste w użytkowaniu i ekonomiczne, wiele z nich potrafi zagotować 1l wody w 3-5 min.

---

namioty, meble turystyczne

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jezioro Jamno - wędkarstwo

Jezioro Jamno - wędkarstwo

Autorem artykułu jest Maciej Klauzo

 Coraz więcej wędkarzy wybiera miejsca na spędzenie wakacji, które pogodzą potrzeby osób nie wędkujących oraz zapalonych wędkarzy. Takim miejscem jest okolica nadmorskich miejscowości Mielno i Mielenko. Tu w czasie wakacji można odpoczywać na skąpanej w słońcu plaży lub wędkować.
Podstawową atrakcją wędkarską okolic miejscowości Mielno jest jezioro Jamno. Jest to jedno z większych jezior w Polsce, pod względem przestrzeni znajduje się w pierwszej 10.  Obszar jeziora wynosi 2240 ha, długość 10 km, szerokość 3,4 km, głębokość do 4 m, średnia głębokość akwenu wynosi 1,5m. Linia graniczna jest słabo rozwinięta, kresy są małe i całkiem silnie porośnięte florą. Jest to jezioro sandaczowo-leszczowe. W jeziorze można złowić dużego węgorza, szczupaka, okonia, również sandacza, oraz i mnogość gatunków ryb spokojnego żeru. Łowienie ryb z brzeżka jeziora w wielu miejscach jest skomplikowane. Wobec tego najlepszym wyjściem z sytuacji jest pożyczenie łódki. Nie rekomenduję połowów metodą gruntową z uwagi na wysokie osady szlamu na dnie. Dobrym rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju metody spławikowe. Do połowów zalecam kanał - wylot jeziora do morza, na nieszczęście zatłoczony przez moczykijów w sezonie letnim. Poza jeziorem Jamno wędkować wolno w zarybianych sztucznie stawach hodowlanych. Stawy te znajdują się po prawej stronie jadąc z Mielna do Mielenka. Od miejscowości Mielenko stawy te znajdują się w odległości ok. 1300m.


Najpopularniejsze metody to łowienie odległościowe spławikowe z brzegu. Gdy łowimy w kanałku najlepiej łowić metodą na drgającą szczytówkę i przegruntowany spławik. Nęcimy klasycznie. Najlepsze wyniki osiągnąłem łowiąc na czerwonego robaka, kukurydzę i pinkę. Na haczyku możemy łączyć te przynęty. Dobre miejsca do łowienia to okolice mostu oraz trudniej dostępny odcinek most - Jamno. Część kanału most - morze jest płytsza, ale jest dużo łatwiejszy dostęp do wody. Można swobodnie rozłożyć sprzęt i nie toniemy w błocie :).
---

Pokoje Mielno, noclegi, wakacje nad morzem - Pensjonat Drzewiec.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

piątek, 22 lutego 2013

Opactwo Cystersów w Lubiążu

Opactwo Cystersów w Lubiążu

Autorem artykułu jest Adam Kraska


Zespół pocysterski w Lubiążu to chyba najbardziej zachwycający zabytek sztuki sakralnej w Polsce. Jego długa na 223 m to wspaniały przykład baroku, a jego kubatura większa jest trzykrotnie od kubatury Wawelu.

W połowie XII w. w targowo-rzemieślniczym Lubiążu założono opactwo benedyktynów, które w 1175 r. zostało przekształcone w opactwo Cystersów. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był książę Bolesław Wysoki. 

Po II wojnie światowej został doszczętnie niemal zniszczony i dziś mozolnie jest odbudowywany. Na przykład wyposażenie zostało przeniesione do kilku warszawskich świątyń. Na szczęście nie udało się to z freskami, które dziś są rekonstruowane. Dzięki temu możemy podziwiać dzieła najwspanialszych śląskich artystów, z Michałem Willmannem na czele.

Zwiedzanie trwa około godziny, a trasa obejmuje wspaniałą, odrestaurowaną w całości Salę Książęcą. Możemy w niej podziwiać niesamowite dekoracje rzeźbiarskie, które nawet na laiku wywrą wrażenie. Dalsza droga wiedzie zniszczonymi wciąż korytarzami do wnętrz równie zniszczonego kościoła. W tych ruinach można jednak – tak mi się przynajmniej wydaje – dojrzeć wspaniałość dawnych lat świetności. Wycieczka kończy się w Refektarzu, który został także już odbudowany, a swoim wystrojem i przepychem przypomina Salę Książęcą. Pastelowe wnętrze kontrastuje z ciemną tonacją malowideł.
Uważam, że warto zaplanować odwiedzenie Lubiąża. Po pierwsze jego kubatura do dziś imponuje i przytłacza. Po drugie Sala Książęca i Refektarz Letni – według mojej skromnej oceny, a także mimo że nie za bardzo lubię barokowe wnętrza – zapierają dech w piersiach. Po trzecie w końcu, wciąż zniszczony kościół również przypadł mi do gustu. Jest w tych surowych ścianach i ciemnych przejściach coś ciekawego.

---

www.tamizpowrotem.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Górskie wyposażenie

Górskie wyposażenie

Autorem artykułu jest Twist seoki


Wybierając się na górską wyprawę trzeba być odpowiednio przygotowanym na wiele różnych sytuacji, które mogą nas zastać na szlaku. Odpowiedni sprzęt i przygotowanie fizyczne to podstawa, aby wyjść cało z niejednej górskiej opresji.

Górskie warunki pogodowe zmieniają się jak w kalejdoskopie i wiedzą o tym wszyscy pasjonaci górskich wycieczek, których bez wątpienia nie raz zaskoczyła górska pogoda. Porywisty wiatr, opady atmosferyczne przeplatane upalnym słońcem to warunki, którym sprostać mogą tylko najwytrwalsi i osoby, które bez swojej górskiej pasji nie wyobrażają sobie swojego życia.

W górach, szczególnie na trudnych szlakach wspinaczkowych nie ma miejsca na żarty i nonszalancję. Trzeba być odpowiednio przygotowanym na wszelkie okazje zarówno fizycznie, psychicznie jak i sprzętowo. Dobry sprzęt turystyczny może bowiem zaoszczędzić nam wielu problemów, a w ekstremalnych wypadkach uchronić nawet nasze zdrowie czy życie. Co zatem najlepiej zabrać ze sobą na górską wyprawę? Oczywiście należy zadbać o odpowiednie obuwie, które wytrzyma trudne górskie warunki, jednocześnie chroniąc nasze stopy, bez powodowania ich nadmiernego zmęczenia. Plecak to kolejny ważny element wyposażenia, bowiem musi on być na tyle pakowny, aby mógł z łatwością pomieścić cały nasz asortyment, jednocześnie nie uciskając czy szkodząc naszej postawie i naszym plecom. Warto zaopatrzyć się również w kurtki przeciwdeszczowe, które uchronią nas przed wilgocią oraz zatrzymają silne podmuchy wiatru. Przydatna okazać może się również lina, turystyczna apteczka i pojemny bidon.

Na takim sprzęcie nie warto oszczędzać, bowiem ma on za zadanie uchronić nas przed urazami i pomóc w wyprawie. Znaleźć doby sprzęt można, np. w Internecie, gdzie posługując się wyszukiwarkami można przejrzeć całą ofertę najlepszych producentów sprzętu turystycznego. Internet serwuje nam łatwo dostępne wyniki, które możemy dostosować do swoich potrzeb i możliwości. Zanim wyruszymy w góry upewnijmy się, że nasz sprzęt i umiejętności są na odpowiednim poziomie gwarantującym nam jak największe bezpieczeństwo.

---

Lekkie i nieprzemakalne kurtki przeciwdeszczowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Odbudowany zamek w Inowłodzu

Odbudowany zamek w Inowłodzu

Autorem artykułu jest Adam Kraska


„Dziś po dawnym zamku kazimierzowskim niewiele już pozostało…” tak zaczynałem swoją relację o tym miejscu do tej pory. Teraz jest to już częściowo zrekonstruowana budowla, utrwalona w formie trwałej ruiny.

Prawdopodobnie powstanie miejscowości Inowłódz związane jest z formowaniem państwa piastowskiego. Według najstarszego zachowanego dokumentu datowanego na 1145 r. w Inowłodzu istniały dwie wsie, kościół św. Idziego, karczma, targ i komora celna. Wokół miejscowości powstał w XII – XIII w. duży zespół gospodarczy składający się z osad: Rzeczyca, Lubochnia i Sadykierz.

Rozwój Inowłodza nastąpił za czasów Kazimierza Wielkiego. Najprawdopodobniej już wówczas miasto było jednym z 19 najważniejszych ośrodków władzy tego króla. Wzniesiono w nim mury miejskie i zamek. Do dwóch miejskich bram przez fosę i rzekę Pilicę wiodły dwa drewniane mosty. W obrębie murów, które wzmocnione były dwiema prostokątnymi basztami, znajdował się rynek, ratusz, kościół i zabudowania mieszkańców. Bezpieczeństwa strzegł zamek.

Zamek zbudowany na planie prostokąta otoczony był fosą. W obwodzie murów znajdowały się dwie wieże. W narożniku północno – wschodnim znajdowała się wysoka ośmiokątna wieża.  W murze południowym znajdowała się niższa prostokątna wieża. W ścianie wschodniej zamku znajdowała się brama główna. W środku znajdował się wzniesiony na planie litery L budynek mieszkalny, który przylegał do zachodniego i północnego muru obwodowego.

Z informacji, które uzyskałem na miejscu (trudno się bowiem cokolwiek dowiedzieć ze źródeł oficjalnych lub strony internetowej, która pamięta chyba początki sieci www na świecie) w zamku ma się znajdować coś w rodzaju Centrum Kulturalnego połączonego z informacją turystyczną.

Zwiedzanie zamku ma być ograniczone do tego co udało się odbudować. Podobno cała inwestycja miała zakończyć się w grudniu, niestety nie mam do dziś żadnych konkretnych informacji na ten temat. Jeśli ktoś coś wie – proszę o maila.

---

tamizpowrotem.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Chorwacja, kraj o tradycji turystycznej

Chorwacja, kraj o tradycji turystycznej

Autorem artykułu jest Barbara Mystkowska


Długie plaże, odbicia kamiennych skał w morzu, liczne zamki "porozrzucane" po pagórkach Chorwackiego Zagorja. Albo ciemne lasy Gorskiego Kotaru, niekończące się pola zasiane zbożem w Sławonii, źródła termalne, kamieniste góry tuż obok morza, przytulne miasta sławońskie na równinie.

Któż potrafiłby w jednym zdaniu wyliczyć to wszystko, co Chorwacja oferuje swoim gościom! Każda pora roku i każdy z chorwackich regionów dostarcza wrażenia nowe i niepowtarzalne, tak bardzo różniące się od codzienności. Współcześni odkrywcy albo ludzie biznesu, amatorzy wspinaczki górskiej lub żeglarze, wielbiciele przyrody lub wrzawy miejskiej, sportowcy lub zwolennicy rekreacji - wszyscy znajdą w Chorwacji swoje miejsce - przyjemny wypoczynek po trudach dnia codziennego i powód do ponownego przyjazdu.

Tradycja turystyki chorwackiej jest długa. Ze względu na piękno Chorwacji, wcale to nie dziwi. Zresztą właśnie najbliżsi sąsiedzi, Austriacy i Węgrzy, zaczęli w XIX w. rozwijać turystykę na tym terenie, zrozumiawszy, że zdrowy klimat i ładne krajobrazy oferują wyjątkowo duże możliwości wygodnego odpoczynku. Już w dawnym XIV w. w Dubrowniku, mieście-republice na chorwackim południu, szczególną uwagę poświęcano podróżnikom odwiedzającym miasto w celu załatwiania interesów handlowych lub dyplomatycznych. Chociaż już wówczas zbudowano pierwsze zajazdy dla przyjezdnych - w tym też kwarantanny - to jeszcze nie można uznać tego za początki turystyki.

W bardziej współczesnym znaczeniu tego słowa początki turystyki w Chorwacji związane są z budową komunikacji, szczególnie sieci kolejowej w drugiej połowie XIX w. Istnienie pierwszego hotelu-zajazdu zanotowano na wyspie Hvar w 1848. r. Jest to tradycja, której mogłyby pozazdrościć tej dalmatyńskiej wyspie dużo bardziej znane światowe ośrodki turystyczne.

Chorwacja to kraj predystynowany do bycia krajem turystycznym. Wszystkie późniejsze lata, a szczególnie ostatnie dziesięciolecia, potwierdzały to zdanie. Podążając śladem tradycji innych krajów turystycznych, ale omijając pułapki w które te kraje wpadały, Chorwacja – co do tego wszyscy są zgodni - zachowała istotną równowagę między przeszłością a teraźniejszością, życiem na miarę człowieka a rozwojem, indywidualnością a życiem społecznym. Jednak wbrew temu, że miała względnie udane lata pod względem turystyki, goszcząc licznych turystów, którzy wybrali wakacje w Chorwacji zamiast w innych słynnych ośrodkach europejskich, z całego swojego bogactwa Chorwacja skorzystała dotychczas tylko częściowo.

Mają rację ci, którzy mówią, że złoty okres chorwackiej turystyki dopiero nadchodzi. Poza różnorodnością i pięknem przyrody, ostoją chorwackiego optymizmu jeśli chodzi o dalsze losy turystyki jest przede wszystkim chroniona przestrzeń. Specjaliści lokalni i zagraniczni zgodni są co do oceny, że Chorwacja to ze wszystkich krajów północnego Śródziemnomorza kraj o najmniejszym stopniu nasycenia przestrzennego, to kraj szanujący plany przestrzenne i omijający stresy ekologiczne wywoływane przez rozwój przemysłowy i cywilizacyjny. Dlatego dzisiaj, posiadając mnóstwo chronionej przestrzeni w ramach systemu parków narodowych lub innych systemów ochrony przestrzeni, nosząc się z zamiarem dwukrotnego poszerzenia tej przestrzeni w bliskiej przyszłości, Chorwacja reprezentuje pod względem ekologii wyjątkowo cenny obszar w środku Europy. Z siedmiu parków narodowych trzy znajdują się w regionach górskich (Risnjak, Paklenica i Jeziora Plitwickie), cztery w regionach przybrzeżnych (Kornaty, Mljet, Brijuni oraz Krka). Warto pojechać do Chorwacji, by je poznać!

---

http://www.naszdubrownik.com/

http://www.chorwacja-wczasy.pl/

 

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Europa Środkowa i Wschodnia – sposoby na tanie zwiedzanie i podróżowanie

Europa Środkowa i Wschodnia – sposoby na tanie zwiedzanie i podróżowanie

Autorem artykułu jest mar chyb


Podróżowanie to całkiem fajna sprawa. Zwłaszcza, gdy mamy zagospodarowane spore środki na tego typu eskapadę. Gorzej, gdy nasze fudusze mają spore limity...

a podczas tułaczki chuchamy i dmuchamy na każdą wydawaną monetę – nieważne, czy jest to złotówka, eurocencik, czeska korona lub choćby węgierski forint. Tak naprawdę należy dostosować się do kilku podstawowych zasad, dzięki którym można zaoszczędzić trochę gotówki – nie oszczędzając przy tym na kosztach zwiedzania. No i konsumpcji.

Oszczędni, zaprawieni w bojach turyści uwielbiają przemieszczanie się z kilku(nasto)kilogramowym plecakiem na plecach. Jest to faktycznie najtańsza opcja noclegu, ma jednak sporo ograniczeń. Taka podróż musiałaby odbywać się jedynie w sezonie letnim, a i wtedy nie mamy gwarancji, czy kapryśna pogoda w tym regionie kontynentu nie zaskoczy nas przypadkiem negatywnie. Kilkudniowe deszcze, lodowaty wręcz wiatr, burze, mogą zaskoczyć nas nawet w sierpniu. Poza tym – w wielu krajach rozbijanie namiotu traktowane jest niemal niczym zbrodnia przeciw ludzkości i nad naszymi głowami wisi niebezpieczeństwo solidnej kary.

Nie wszędzie jest Rumunia, niestety – tam najłatwiej o ten typ podróży. Dobrą opcją są więc hostele – za przyzwoitą cenę dostajemy łóżko, ciepły prysznic, często śniadanie, poza tym dobre towarzystwo podobnych trampów, z którymi łatwo wymienić doświadczenia z podróży. Warto przygotować się merytorycznie do wyprawy. Wiedzieć – gdzie się jedzie i co chce zobaczyć. W wielu miejscach będziemy wręcz molestowani i nagabywani ofertami pieszych wycieczek z przewodnikiem. Często przepłacimy, nie dowiadując się niczego więcej, niż przeczytamy w każdym, przeciętnie nawet napisanym przewodniku. Podobnie rzecz się ma z jadłem i popitką – pokusa spróbowania lokalnych specyjałów i trunków zawsze jest wielka. Dobrze unikać centrów turystycznych. Pamiętajmy – one nie są dla nas. One nie są nawet dla miejscowych. One istnieją i funkcjonują dzięki turystom z bogatych państw zachodnich, dla których 5 czy 25 euro nie stanowi wielkiej różnicy. Warto oddalić się od centrum – choćby dziesięciominutowy spacer wystarczy, aby znaleźć podobne menu z nieraz kilkakrotnie niższymi cenami.

Dla podróżnika - obserwatora takie miejsca są bezcenne – bo gdzie lepiej poznać miejscowych ludzi, prawdziwego ducha miejsca, jak nie w lokalnych wyszynkach? Sporo zaoszczędzić można również na transporcie. Nasza część kontynentu ma taką dziwną regułę, że wszelkie połączenia transgraniczne, głównie kolejowe, są – bez jakiegokolwiek uzasadnienia – wściekle drogie. Uzasadnieniem była niegdyś przeprawa graniczna. Teraz jednak, po wejściu większości krajów do strefy Schengen, odprawy w towarzystwie uzbrojonych mundurowych już nie ma, a stare ceny, nie wiedzieć czemu, pozostały.
Są autobusy – kilkakrotnie tańsze, czasem szybsze niż pociąg – jak w przypadku dojazdu do Budapesztu.

Fatalnie połączeni jesteśmy ze Słowacją – jakieś 2-3 drogie bezpośrednie pociągi, kilka autobusów transgranicznych (głównie o charakterze lokalnym) i tyle! Tylko tyle!
Dobrym pomysłem jest z pewnością dotarcie do miasta granicznego (warto sprawdzić, czy po obu stronach granicy znajduje się węzeł kolejowy lub chociaż połączenia autobusowe). Doskonałym przykładem jest coraz popularniejszy Cieszyn – doskonały przykład taniego tranzytu z Krakowa do Pragi i z powrotem. Z Krakowa łapiemy autobus do Cieszyna, z Czeskiego Cieszyna bezpośredni pociąg do Pragi. Koszt? Jakieś 80 złotych zamiast 240, które płacimy za bezpośredni pociąg. 

Podróżowanie nie musi być drogie.
Wystarczy kilka chwil, dobry plan podróży, żeby nasza wycieczka stała się niezapomnianym przeżyciem, nie drenując nadto kieszeni.

---

Hostel Cieszyn - 3 Bros' Hostel Cieszyn/ Český Těšín, 
ul Mennicza 14 (wejście od ul. Bóżniczej) tel: +48 539 034 539 

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl